Czy zgadzacie się ze mną, że listopad powinien trwać o połowę krócej ? A potem śnieg, święta i radość budząca się w naszych sercach.To już niedługo, dosłownie za parę chwil.
Tymczasem wypadałoby znaleźć sposób na szarugę za oknem, bardziej odczuwalny smutek i wszechobecny dół.Szczerze nie lubię tego stanu i gdy tylko zauważam, że powoli się zbliża złe samopoczucie, po prostu tworzę.
Z kim nie rozmawiam, wszyscy odczuwają przygnębienie.W głównej mierze spowodowane właśnie złą pogoda, brakiem światła, osłabieniem organizmu ..........i tak co roku.
Właśnie w takich chwilach staram się odpalać w domu wszystkie możliwe światełka, począwszy od świec w kominku a skończywszy na małych świeczuszkach porozstawianych w każdym możliwym kącie. Migotanie tylu płomieni od razu koi duszę. Do tego ulubiona muzyka, wino, rozmowy, cóż chcieć więcej.A i cieplej się robi wokoło.
Bardzo chciałabym zaszczepić wam ideę oświetlenia, którą stosuję sama od jakiegoś czasu.Nic tak nie zbuduje klimatu pomieszczenia w te długie jesienne wieczory jak ciepłe światło świec.
Jesień to również krótsze dni, a dłuższe wieczory, które z powodzeniem można wykorzystać na wspólne spędzanie czasu przy twórczych pracach np. girlandowych lampeczek na bazie świątecznych światełek.Jedne mogą powstać w formie kulek, drugie w formie papierowych gwiazdek czy też po prostu z białych bibułek.Gorąco zachęcam do stworzenia własnej girlandowej lampeczki, która bardzo subtelnie rozproszy światło i przepięknie złagodzi wieczorne jesienne szarości.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie wszystkich zarażę miłością do świec, ze względu na posiadane koty czy też małe dzieci.No to w kontrze na te zarzuty podpowiadam, z czego ja korzystałam jak był u nas kotek a córcia dużo mniejsza.
Otóż są świece a raczej lampki na baterie. Parę lat temu faktycznie nie wyglądały tak zachwycająco i nie było takiego wyboru jak dziś.Internet i sklepy obfitują w wiele naprawdę realistycznie wyglądających lampek- świec, które palą się ledową żaróweczką imitującą płomień świecy.Jest wiele modeli imitujących drżenie w trakcie palenia, identycznie jak światło świec.
Bardzo ciekawe rozwiązanie dla tych co nie mogą pozwolić sobie na tradycyjne świece.Tak więc, już bez wymówek rozświetlamy jesień i tworzymy sobie piękny i błogi klimat w blasku świec.
Tymczasem powoli rusza Manufaktura Crafted by Magmaja rozpoczynająca świąteczny sezon.Bardzo lubię ten czas, kiedy bez reszty mogę oddać się pracy twórczej i myśli ogarnięte troskami zająć czymś innym.
Oczywiście w pierwszej kolejności wywiązuję się z zamówień od przyjaciół i moich kochanych stałych "zamówicieli"( Ps. większość drewienek i bombeczek już zrealizowana) ale w międzyczasie mogę zabrać się również za rozpoczęcie domowego sezonu świątecznego.
W tym roku raczej podziękuję wszechobecnemu złotu i energetycznej czerwieni a raczej postawię na styl skandynawski czyli biel, szarość, pastelowy turkus
i błękit.Do tego dużo natury-cynamon, anyż, sznurki, rafia, juta, suszone pomarańcze i jabłuszka.Do tego dużo surowego drewna lub delikatnie bielonego, filcowe ozdoby i duuuuuuużo świetlnych girland ale nie tych kolorowych tylko tych jasnych i ciepłych, jednostajnie kolorowych.
Na początek przedstawiam kilka projektów akrylowych bombek, które swoją drogą, bardzo ciężko sfotografować TAK by w pełni oddać ich urok i delikatny blask.
i błękit.Do tego dużo natury-cynamon, anyż, sznurki, rafia, juta, suszone pomarańcze i jabłuszka.Do tego dużo surowego drewna lub delikatnie bielonego, filcowe ozdoby i duuuuuuużo świetlnych girland ale nie tych kolorowych tylko tych jasnych i ciepłych, jednostajnie kolorowych.
Na początek przedstawiam kilka projektów akrylowych bombek, które swoją drogą, bardzo ciężko sfotografować TAK by w pełni oddać ich urok i delikatny blask.
Przedstawię wam jeszcze Styropianowe bombki i naprawdę prosty sposób na ich własnoręczne wykonanie.
Zrobiłam kilka dosłownie ze szmatek dostępnych w domu.No cóż znowu sprawdza się zasada, by nie wyrzucać nic co może się przydać.Jak widać nawet skrawki niepotrzebnego materiału mogą być z czasem ciekawie wykorzystane.
Podobają się moim znajomym, ale co najważniejsze - podobają się mnie :)
Jeśli chcecie zrobić swoje ozdoby to..... do dzieła!
Ostrzem nożyka (tym razem tępego) upychamy materiał w nacięcia.
Namiar materiału możemy na bieżąco podcinać.
Najprościej zamocować je klejem Magic z cienką końcówką, która znacznie ułatwia aplikację.
Magmaja
















