Tegoroczna wiosna zaczęła nam troszkę płatać psikusy.Początkowo przywitała nas, zupełnie jak to na wiosnę przystało, czyli słonecznie i baaaardzo cieplutko.Niestety, po kilku dniach przypomniała nam dość drastycznie swoje drugie oblicze i
choć dobrze nam znane "kwiecień plecień, bo przeplata..........":)
to niestety zdecydowanie bardziej kapryśne i nielubiane.
Ja jednak, pomimo nieciekawej aury za oknem nadal trzymam się tezy, że WIOSNA już jest i to nie tylko ta kalendarzowa.
A ponieważ wiara czyni cuda, postanowiłam jej troszkę
pomóc i przyniosłam do domu troszkę wiosennego nastroju...............
Pozdrawiam, życząc miłych przygotowań do świąt.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz